Pomoc dla Vladimira

Pomoc dla Vladimira

Uruchamiamy projekt zbiórki pieniędzy na leczenie i rehabilitację dla 3 letniego Vladimira z Białorusi. Vladimir musi przejść aktywny kurs rehabilitacji w Centrum Intensywnej Terapii “Olinek” w Warszawie.

Z powodu sytuacji politycznej na Białorusi rodzinie zablokowano konta i białoruskie fundacje charytatywne nie mogą im pomóc w opłaceniu rachunku za leczenie i rehabilitację Vladimira.

Kilka zdań od rodziny Vladimira.

Witajcie

Jesteśmy rodziną z Białorusi i naprawdę potrzebujemy Twojej pomocy.

Krótko o naszej sytuacji:

Z powodu sytuacji politycznej w naszym kraju zablokowano nam konta, a w związku z tym białoruskie fundacje charytatywne nie mogą nam pomóc w opłaceniu rachunku za leczenie i rehabilitację naszego syna, Dudinsky ‘ ego Vladimira Igorevicha, niepełnosprawnego 1 grupy, który wkrótce skończy 3 lata.

Nasza szczegółowa historia

Każda rodzina marzy o usłyszeniu słów: “Gratulacje, będziesz miał dziecko!”. Właśnie taki cud wydarzył się w naszej rodzinie. Z niecierpliwością czekaliśmy na narodziny naszego dziecka, radość była nieograniczona, gdy nasz syn przyszedł na świat. Razem zaczęliśmy uczyć się żyć i poznawać ten świat. Po dwóch miesiącach zauważyliśmy, że lewa ręka Vladimira jest bardzo zaciśnięta. Zwróciliśmy się do lekarzy, przepisano nam masaże. Uzyskaliśmy odpowiedź : “Wszystko w porządku, dziecko z tego wyrośnie”. W wieku siedmiu miesięcy zaczął próbować chodzić, a lewa noga zawsze była skręcona, ciągnął ją za sobą. Uzyskaliśmy skierowanie do Szpitala Wojewódzkiego w Mohylewie na konsultację. Tam natychmiast powiedziano nam, że dziecko będzie niepełnosprawne, ponieważ ma lewostronny niedowład połowiczy i musi zostać zbadane aby znaleźć przyczynę.

“Bo Twoje dziecko będzie niepełnosprawne…”, już nic więcej ie słyszałam, nogi się ugięły i cały świat się przewrócił. Morze łez i myśli, co dalej i jak uratować swojego chłopca?

Piątego stycznia, w urodziny Vladimira, postanowiliśmy go ochrzcić, a dziewiątego stycznia zostaliśmy umieszczeni w szpitalu na badanie. Kiedy po tomografii komputerowej otrzymaliśmy diagnozę i przyczynę, ziemia zaczęła usuwać się spod nóg. Gdzie pojść i co robić? Wszyscy nasi lekarze powtarzali tylko jedno: “to nie jest do wyleczenia, on już będzie taki”. Wbrew wszystkim lekarzom i namowom wzięłam się w garść i zaczęłam aktywnie działać.

Fizjoterapia, ćwiczenia fizyczne, masaże, praca z lekarzami i logopedami, aktywne zajęcia na basenie. To bardzo duże obciążenie dla Vladimira i wieczne problemy, że nie można tego zrobić, ale starałem się pomóc mojemu synowi dorastać jako pełnosprawne dziecko, ponieważ widziałem, że mój syn ożywa coraz bardziej każdego dnia, że ręka działa, a noga się wyrównuje, że moje dziecko rozwija charakter i staje się bardziej aktywne i bardziej rozsądne. Każdego wieczoru mój mąż i ja stawaliśmy w pokoju, on przy drzwiach, a ja przy oknie i wyjaśniałem mojemu synowi, jak iść, popychałem go. I nadszedł ten piękny dzień ze łzami szczęścia w oczach. Wowa, puszczając nasze ręce, idzie od drzwi do okna. Potem z powrotem i znowu do mnie. Nasze szczęście nie miało granic. Oj dziecko poszło. Krok po kroku na spotkanie w kierunku wyzdrowienia.

Po długim czasie szkolenia zaproponowano nam kurs rehabilitacji w Mohylewskim Centrum Rehabilitacji dla dzieci niepełnosprawnych. 18 dni aktywnej pracy nie poszło na marne. Mój syn nie tylko poszedł, ale pobiegł. Kiedy wróciliśmy do domu, kilka dni później uśmiechnęło się do nas szczęście. Z miasta Witebsk do Mohylewa na Kongres Medyczny przybył młody lekarz, który zajmuje się właśnie takimi przypadkami i dziećmi z takimi diagnozami. Nie uwierzysz, ale obejrzał nas na korytarzu i to było maksymalnie 5 minut, ale dał nam tyle siły, zaszczepił tyle wiary i nadziei, jak żaden specjalista przez cały ten czas. Nauczyłem się jego słów na pamięć i powtarzam codziennie.

TWÓJ SYN WYZDROWIEJE. DAJĘ CI PONAD 70%, ŻE WYROSNIE I WYZDROWIEJE I W WIEKU PIĘCIU LAT BĘDZIE NORMALNYM, AKTYWNYM DZIECKIEM. PO PROSTU NIE PODDAWAJ SIĘ, UTRZYMUJ TEMPO I ĆWICZ.

Ożyłem, gdy jechaliśmy z Vovą do domu, przez całą drogę śpiewałem mu piosenki i płakałem ze szczęścia. On również, aktywnie patrząc na wszystko wokół, cieszył się ze mną. Łzy nie przestały mi płynąć. Ten lekarz, którego wciąż nawet nie znam, dał nam impuls, staliśmy się silniejsi i bardziej pewni siebie. Każdego dnia pokonujemy naszą chorobę. Każdy dzień jest u nas zaplanowany minuta po minucie od 9.00 do 17.00 ćwiczymy, wracając do domu o 18.00 jemy, kąpiemy się i kładziemy spać do 8.00 następnego dnia. Po prostu mój chłopak jest bardzo zmęczony. Dziecko zaczęło się interesować wszystkim, rozmawiać przez chwilę, aktywnie chodzić, a nawet biegać. Poznaje wszystkich i uśmiecha się, dużo śpiewa i piszczy. Wyprzedził nawet wszystkich swoich rówieśników. W maju pojechaliśmy do matki, do Mińska. Dla nas wszystkich ta podróż była stresująca. Zemdlałam i obudziłam się dopiero na intensywnej terapii. I znowu histeria, gdzie jest moje dziecko, ale dzięki Bogu wszystko jest w porządku. Wszystko jest z nim w porządku, powtarzałem sobie, wszystko dobrze. Następnego dnia lekarz przyniósł wyniki. Byłam w szoku. Raschelina po prawej stronie mózgu (komórki mózgowe, które nie uformowały się do końca) zaczęły się zaciskać. Jak powiedział lekarz na podstawie kryteriów medycznych, nie jest to możliwe, ale to fakt.

Twój maluch wraca do zdrowia! Przepisano nam kosztowny, długotrwały kurs medyczny. Wcześniej niewiele nam przypisano, ponieważ powiedzieli, że dziecko jest jeszcze za małe.

Tego samego dnia pojechaliśmy do domu, przez całą drogę z Mińska do Mohylewa wymiotowaliśmy, ponieważ złapaliśmy tam rotowirusa. Zatrzymywaliśmy się co 15-20 minut. Ale stamtąd jechaliśmy szczęśliwi i jeszcze bardziej pobudzeni i pewni siebie.

Ale aby utrwalić wszystkie nasze wyniki, musimy przejść bardziej dogłębny i aktywny kurs rehabilitacji w centrum intensywnej terapii “Olinek” Warszawa, Bobrowiecka 9, ponieważ mamy taką rehabilitację na Białorusi dopiero od pięciu lat. A czas gra przeciwko nam.

W ten sposób pukamy do wszystkich drzwi. Wierzymy, że z Bożą pomocą znajdą się tacy sami wierzący w nasze dziecko, którzy nie będą obojętni na los naszego wyjątkowego dziecka.

Jeśli masz możliwość nam pomóc, możesz po prostu bezpośrednio, do centrum “Olinek” zapłacić fakturę za leczenie i rehabilitację.

Z ogromną wdzięcznością i wiarą w sercu Rodzina Dudińskich.

Możesz wesprzeć nasz projekt i bezpośrednio wpłacać pieniądze na nasze konto bankowe. W tytule przelewu wpisz: Darowizna na cele statutowe Fundacji Nowe Teraz lub Pomoc dla Vladimira.

Zachęcamy do skorzystania z gotowego formularza do przelewów elektronicznych on-line.